Co jeszcze uprościć w Taksonomii?

30 mar 2026
Piotr Biernacki
Sustainability Managing Partner
W styczniu weszły w życie uproszczone zasady raportowania Taksonomii. Zaledwie dwa miesiące później Komisja poprosiła ESMA, EBA i EIOPA o zaproponowanie kolejnych zmian, które jeszcze bardziej uprościłyby sprawozdawczość dotyczącą działalności zrównoważonej środowiskowo. Czego będą dotyczyły te zmiany i kiedy możemy się ich spodziewać?

Tydzień temu, 23 marca 2026 r., miałem przyjemność uczestniczyć w spotkaniu zorganizowanym w ramach prac ESMA Sustainability Standing Committee Consultative Working Group. Poświęcone one było zebraniu od praktyków rynkowych pierwszych pomysłów co jeszcze można uprościć w raportowaniu Taksonomii. Prace dotyczące tej kwestii ESMA prowadzi w odpowiedzi na pytanie Komisji Europejskiej skierowane do trzech unijnych instytucji nadzoru nad rynkiem kapitałowym, bankami i towarzystwami ubezpieczeniowymi. 

Po zebraniu pierwszych pomysłów każda z instytucji (ESMA, EBA i EIOPA) ogłosi publiczne konsultacje. A po ich zakończeniu przygotuje propozycje dla Komisji i przekaże je do października 2026 r. Kiedy Komisja zamierza z nich skorzystać, czy wykorzysta wszystkie czy tylko część – tego oczywiście nie wiemy. Na pewno jednak uproszczone zasady nie będą stosowane już w raportowaniu za rok 2026; na to jest za mało czasu. Najprawdopodobniej zmiany w tzw. Disclosure Delegated Act (Rozporządzenie Delegowane Komisji 2021/2178) zostaną przedstawione w takim terminie, by mogły być stosowane w raportach za rok 2027. 

Propozycje, które zgłosiłem tydzień temu częściowo odpowiadają na pytania Komisji, a częściowo wykraczają poza ich zakres. Zaproponowałem następujące zmiany: 

  1. Zmiana definicji OpEx, czyli wydatków operacyjnych. Dziś sprawia ona spółkom największe trudności, bo o ile obrót i CapEx są określone przez relacje do międzynarodowych standardów sprawozdawczości finansowej, to OpEx ma definicję opisową, budzącą wątpliwości i w różny sposób rozumianą przez spółki i audytorów. W efekcie OpEx jest często mylony z kosztami operacyjnymi, a praktyka audytorska niestabilna, zwłaszcza w momentach rotacji firm audytorskich. 
  2. OpEx powinien być zdefiniowany albo przez odniesienie do określonych pozycji ze sprawozdania finansowego, albo poprzez zamkniętą listę opisową zawierającą te pozycje, które zawsze mogą być traktowane jako wydatki operacyjne. Dla niektórych branż powinny też istnieć dodatki sektorowe uwzględniające ich charakterystykę (np. dla przemysłu, nieruchomości, transportu i energetyki). 
  3. Dodatkowo spółki powinny móc zaliczać do OpEx’u zakupy produktów i usług pochodzących z działalności zrównoważonej środowiskowo. To wzmocniłoby uzasadnienie biznesowe dla spółek, które takie produkty wytwarzają lub świadczą takie usługi. 
  4. Ujawnienie dotyczące zgodności z Minimalnymi Gwarancjami powinno mieć długość jednego zdania i sprowadzać się do potwierdzenia, że procesy należytej staranności stosowane w spółce potwierdzają tę zgodność. W raportach opartych o standardy ESRS spółki opisują procesy należytej staranności w wystarczająco wyczerpujący sposób – nie ma sensu, żeby powtarzać te opisy dodatkowo w ujawnieniu dotyczącym Taksonomii. 
  5. Obowiązujące dziś wymogi dotyczące planów CapEx’owych są zbyt sztywne. Plan nakładów inwestycyjnych musi na przykład być przyjęty przez zarząd i mieć określony, 5-letni horyzont. Po co taka biurokracja? Znam wiele spółek, które sporządzają plany CapEx’owe tylko po to, żeby zostały one zaakceptowane przez audytora badającego ujawnienie dotyczące Taksonomii. O zrównoważonym charakterze nakładów inwestycyjnych powinny mówić same przeprowadzone inwestycje, dlatego moja propozycja sprowadziła się do tego, by plany CapEx miały charakter dobrowolny. 

Zgłosiłem jeszcze jedną propozycję wykraczającą poza zakres pytań Komisji. Zaproponowałem, by w ogóle odejść od ujawniania, która działalność ma charakter transformacyjny (transitional), a która wspomagający (enabling). Wstępnie spotkało się to z odrzuceniem, jednak poprosiłem przedstawicieli banków i firm inwestycyjnych o wskazanie, na ile te informacje są przez nich wykorzystywane. Po pierwszych kilku wypowiedziach okazało się, że niemal nikt z tych informacji nie korzysta. Skoro nikt tego nie potrzebuje, to może nie ma sensu, żeby spółki traciły czas na identyfikowanie, która działalność jaki ma charakter? 

Uproszczenia, które Komisja wprowadziła w Taksonomii w 2025/2026 roku były (poza rewizją ESRS-ów) jednym z nielicznych naprawdę sensownych elementów Omnibusa. Ale jest jeszcze przestrzeń do dalszych ułatwień. Powinny one być wypracowane właśnie w takim procesie, który obecnie się dzieje: zebranie propozycji od praktyków, dokładna ich analiza i dopiero później opracowanie propozycji legislacyjnej. Fakt, że przynajmniej niektóre procesy uproszczeniowe są prowadzone w uporządkowany sposób uważam za powód do pewnego optymizmu 😊 

 

P.S. Wiosna to dobry czas na zdobywanie nowych kompetencji! W MATERIALITY ACADEMY są dwa kursy, które niedawno opublikowaliśmy. Ja tłumaczę, co zmieniło się w uproszczonych standardach ESRS, a Artur Gazda wyjaśnia w przejrzysty sposób i z licznymi przykładami, na czym polegają procesy należytej staranności. Zapraszam 😊 

Udostępnij

Bądźmy w kontakcie

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Komisja Europejska zbiera opinie o tym, jak powinna wyglądać należyta staranność w praktyce. Szuka przykładów, narzędzi i realnych doświadczeń firm. [...]
13 lip 2026
Skróty LCA, EPD i ślad węglowy produktu coraz częściej pojawiają się w rozmowach w działach R&D, w zespołach zakupowych, podczas [...]
Marta Kęsik
09 lip 2026
Relacja Magdaleny Błachowiak, Sustainability Specialisty w MATERIALITY, z Targów Idei ESG organizowanych przez FOB, w czasie których eksperci i ekspertki [...]
30 cze 2026