Greenwashing na rynkach finansowych

06 lut 2023
Piotr Biernacki
Sustainability Managing Partner
Zielone inwestycje są gorącym hasłem od kilku lat. Ale co to właściwie znaczy? Które inwestycje mogą być nazywane zielonymi lub zrównoważonymi? Jakie kryteria powinny spełniać? Czy firmy inwestycyjne, banki i ubezpieczyciele dopuszczają się greenwashingu? Okazuje się, że odpowiedź na te pytania, intuicyjnie prosta, wcale taka łatwa nie jest.

Jedną z dynamicznie i nieustannie rosnących grup aktywów zarządzanych przez firny inwestycyjne są od kilku lat fundusze zrównoważone lub tzw. ESG-oriented funds. Mamy też w Unii Europejskiej dwa systemy przepisów związanych z tą dziedziną: SFDR (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/2088 w sprawie ujawniania informacji związanych ze zrównoważonym rozwojem w sektorze usług finansowych). Żadna z tych regulacji nie definiuje jednak, czym jest greenwashing i jakie fundusze, inwestycje lub produkty finansowe wolno, a jakich nie wolno nazywać „zielonymi”, „zrównoważonymi” lub „ekologicznymi”.

Jesienią 2022 roku trzy unijne organy nadzoru, czyli ESMA (European Securities and Markets Authority), EBA (European Banking Authority) i EIOPA (European Insurance and Occupational Pensions Authority) ogłosiły konsultacje w celu zebrania przykładów zjawiska greenwashingu na rynkach finansowych. Konsultacje zakończyły się w połowie stycznia i niedługo poznamy ich wyniki. W ramach mojej działalności w ESMA SMSG (Securities and Markets Stakeholders Group) uczestniczyłem w pracach grupy, która udzieliła odpowiedzi uczestników rynku na ten konsultacje. Najwięcej czasu zajęło nam ustalanie, w jakich przypadkach możemy mówić o greenwashingu w odniesieniu do produktów i usług finansowych.

Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi, bo system przepisów jeszcze nie jest kompletny. Prawdopodobnie wnioski z konsultacji posłużą organom nadzoru do sfomułowania dla Komisji Europejskiej wniosków, które przydadzą się przy wypełnianiu luk w regulacjach. Czy można bowiem dziś mówić o greenwashingu, jeśli nie ma jego definicji?

Jak powinna brzmieć definicja greewashingu? Na pewno w jej centrum powinno być wprowadzanie w błąd klienta lub konsumenta odnośnie charakteru produktu finansowego. Ale czy greenwashing jest tylko intencjonalny, zamierzony, czy może być nieświadomy (np. gdy instytucja finansowa w dobrej wierze posługuje się uzyskanymi danymi od spółek, które zafałszowały rzeczywistość)? Czy czym innym jest greenwashing wobec klientów nieprofesjonalnych, a czym innym wobec innych instytucji, które powinny stosować swój profesjonalny osąd? Czy pojęcie greenwashingu, którego nazwa kojarzy się z zagadnieniami środowiska naturalnego, powinno dotyczyć też wprowadzania w błąd w odniesieniu do zagadnień dotyczących społeczeństwa, praw człowieka lub zasad ładu korporacyjnego? Jak zdefiniować greenwashing, by dotyczył on nie tylko stanu obecnego (w jakie aktywa – zrównoważone lub nie – dziś inwestuje fundusz), ale też przyszłego (czy inwestycje funduszu w spółki transformujące się w kierunku niskoemisyjnym osiągną swój cel za kilka lub kilkanaście lat)?

Greenwashing będzie tematem jeszcze wielu dyskusji w najbliższych miesiącach i latach. To dobrze, bo przechodzimy wreszcie od dostrzegania jego pojedynczych przypadków do etapu, w którym regulator zajmuje się tym zjawiskiem i przygotowuje narzędzia – miejmy nadzieję, że skuteczne – do jego zwalczania.

Udostępnij

Bądźmy w kontakcie

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Jak wygląda zrównoważony rozwój w polskich spółkach notowanych na giełdzie?
Autor MATERIALITY
21 sty 2026
Rok 2025 był wymagający, ale nie odebrał nam sił do działania. Początek roku 2026 to czas na przemyślenie priorytetów i
Autor MATERIALITY
19 sty 2026
Wobec opracowywanych na łamach organów Unii Europejskiej zmian w zakresie Dyrektywy CSRD Ministerstwo Finansów proceduje projekt zmiany Ustawy o Rachunkowości
Autor MATERIALITY
15 sty 2026