Podczas konferencji prasowej po nieformalnym szczycie liderów państw członkowskich Unii Europejskiej w Budapeszcie 11 listopada 2024. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała zgłoszenie projektu regulacji omnibus, która może dotyczyć zmian m.in. w dyrektywie CSRD, dyrektywie CSDDD i rozporządzeniu w sprawie Taksonomii (nagranie konferencji jest tu, fragment dot. ommibusa zaczyna się ok. 28. minuty). Von der Leyen wyraźnie podkreśliła, że zakres wspomnianych przepisów jest właściwy i nie będzie podlegał zmianom; jedyne modyfikacje mogą dotyczyć formy, w jakiej oczekiwane jest przekazywanie informacji przez spółki. Celem zmian jest obniżenie obciążeń administracyjnych związanych z raportowaniem.
I to jest w zasadzie wszystko, co obecnie na pewno wiadomo na temat przyszłej regulacji omnibus. W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo teorii na temat szczegółów planowanych zmian. Prawda jest jednak taka, że te teorie nie mają umocowania w faktach. Do ubiegłego tygodnia przedstawiciele Komisji Europejskiej odmawiali jakichkolwiek komentarzy – bo nowy skład KE jeszcze nie objął urzędu. W bieżącym tygodniu będę miał możliwość podczas spotkania EFRAG Sustainability Reporting TEG dowiedzieć się więcej i mam nadzieję, że za tydzień podzielę się z Wami świeżymi informacjami.
W związku z planowanymi pracami nad regulacją omnibus część organizacji zrzeszających przedsiębiorstwa apeluje o to, by odsunąć w czasie lub ograniczyć zakres standardów sektorowych ESRS. To jednak jest bardzo zły pomysł. Brak standardów sektorowych dziś utrudnia spółkom raportowanie i powoduje zwiększenie kosztów. Dlatego, jeśli chcemy ograniczyć obciążenia administracyjne, trzeba doprowadzić do jak najszybszego wdrożenia sektorowych ESRS-ów. Są po temu co najmniej trzy powody:
- Standardy sektorowe zredukują drastycznie wysiłki związane z prowadzeniem badań istotności. W każdym standardzie wskazane będą zagadnienia zrównoważonego rozwoju, które są najczęściej istotne dla przedsiębiorstw z danej branży – nie będzie więc trzeba badać, oceniać i udowadniać (sobie, audytorowi, odbiorcom raportu), dlatego te konkretnie zagadnienia się istotne w przypadku naszej spółki. Dopóki nie będzie standardów sektorowych, badanie istotności pozostanie trudnym i skomplikowanym zadaniem.
- Standardy sektorowe będą zawierały precyzyjne wymogi ujawnieniowe odnoszące się do zagadnień istotnych dla spółek z danej branży. Dziś, gdy standardów sektorowych nie ma, te zagadnienia są przecież istotne, ale spółki są obarczone koniecznością tworzenia ujawnień entity-specific. W przypadku mierników do ustandaryzowanych ujawnień powstają narzędzia wspierające ich liczenie. Jeśli muszę borykać się z ujawnieniem specyficznym dla jednostki, to albo mierniki liczę „na piechotę”, albo zamawiam dedykowane rozwiązanie, którego stworzenie, opracowanie i wdrożenie zawsze jest dużo droższe niż zakup gotowego narzędzia.
- Audyt mierników ujętych w ujawnieniach entity-specific zawsze będzie droższy i bardziej kłopotliwy niż atestacja ujawnień sporządzonych na podstawie ustandaryzowanych wymogów ujawnieniowych. W przypadku ujawnień specyficznych dla jednostki audytor musi najpierw ustalić, czy metodyka tego ujawnienia jest dobrze opracowana (czyli czy oddaje istotę określonego zagadnienia), a potem, czy ujawnienie zostało zrealizowane na podstawie dobrych danych źródłowych, które obliczono prawidłowo. W przypadku ujawnień ustandaryzowanych audytor nie poświęca czasu na analizowanie metodyki – ona jest dana, pochodzi ze standardu.
Wdrożenie standardów sektorowych ESRS jest uproszczeniem całego systemu. Dziś ten system jest niepełny i dlatego jest skomplikowany. Czy możemy wyobrazić sobie sprawozdawczość finansową realizowaną na podstawie wyłącznie MSR 1 Prezentacja sprawozdań finansowych? Sporządzając raport doszlibyśmy np. do pkt. 54 g) nakazującego przedstawić w sprawozdaniu z sytuacji finansowej wartość zapasów. I jak mamy ją policzyć, jeśli nie mielibyśmy MSR 2 Zapasy? Większość MSR-ów i MSSF-ów pogłębia i ujednolica sprawozdawczość finansową, której podstawy są w pierwszym standardzie. Podobnie jest w przypadku ESRS-ów. Standardy sektorowe uproszczą raportowanie tych wszystkich zagadnień, które już są ujęte w pierwszym zestawie ESRS-ów, a co do których zadajemy sobie pytania typu „Jak to policzyć w naszej spółce? Co konkretnie mam w tej sytuacji ujawnić, skoro taki jest mój model biznesowy i działam w takiej właśnie branży?”
Przed nami kilkanaście tygodni, w którym co chwila będziemy narażeni na różne plotki dotyczące regulacji omnibus. Warto podejść do nich ze spokojem. Komisja pracuje w swoim tempie, nie spodziewam się projektu regulacji wcześniej niż późną wiosną 2025 roku. A zamiast na plotki warto wykorzystać czas na pracę nad raportami za rok 2024 i na przygotowania do raportów za rok 2025. I na to, co najważniejsze, czyli prawdziwą transformację modeli biznesowych tak, by były one odporne, zrównoważone i konkurencyjne 😊


