Wszyscy zainteresowani pewnie już przejrzeli ostateczne wersje standardów, ale dla porządku przypomnę, że cały zestaw jest dostępny na tej stronie EFRAG. Z kolei tu znajdziecie nagranie konferencji z 4 grudnia 2025 r., podczas której standardy zostały zaprezentowane i omówione. W ciągu najbliższych około dwóch tygodni EFRAG opublikuje jeszcze Basis for Conclusions (czyli szczegółowe uzasadnienie każdej zmiany wprowadzonej do standardów) oraz Cost-benefit Analysis (analizę kosztów i korzyści z wprowadzenia uproszczonych ESRS-ów). Dla osób zainteresowanych sprawozdawczością oba materiały będą chyba nawet bardziej interesujące niż same standardy…
Komisja Europejska już uruchomiła skomplikowaną procedurę przygotowania na podstawie przekazanych przez EFRAG standardów rozporządzenia delegowanego, które wprowadzi je w życie. Obejmuje ona m.in. konsultacje wewnętrzne z różnymi dyrekcjami generalnymi oraz z szeregiem unijnych instytucji. Co ciekawe, Komisarz Albuquerque w czwartek nie wspomniała nic o publicznych konsultacjach. Zwykle projekty rozporządzeń delegowanych są przedstawiane do trwających 30 lub 60 dni publicznych konsultacji, ale tym razem być może Komisja z tego zrezygnuje, bo EFRAG już przeprowadził dwie tury konsultacji (w kwietniu i w sierpniu-wrześniu 2025 r.). Rozporządzenie delegowane zostanie wydane w takim terminie, by standardy były stosowane obowiązkowo od roku 2027 (raporty za rok 2027 publikowane w roku 2028). Dodatkowo możliwe, że zostanie wprowadzona możliwość wyboru przy raporcie za rok 2026 „starych” lub „nowych” ESRS-ów. Spodziewam się, że rozporządzenie z nowymi standardami zostanie wydane w czerwcu lub na początku lipca 2026 r.
Nowe, uproszczone ESRS-y będą stosowały obowiązkowo spółki, które pozostaną w zakresie CSRD. Które to będą dowiemy się po zakończeniu trilogów w sprawie Omnibusa, czyli w najbliższych tygodniach. Najprawdopodobniej w Polsce obowiązek będzie dotyczył kilkudziesięciu spółek; może ponad 100, jeśli wiele z nich nie skorzystałoby ze zwolnienia dostępnego dla jednostek zależnych.
A dobrowolnie? Dobrowolnie będzie mogła używać uproszczonych standardów każda spółka, chociaż nie spodziewam się, żeby sięgnęły po nie przedsiębiorstwa małe i średnie. Dla nich został opracowany VSME. Część dużych spółek też może zastanawiać się nad skorzystaniem z tych wytycznych, chociaż nie są one standardami rachunkowości, nie były dla dużych spółek projektowane i nie spełnią swojego zadania. Chciałbym zostać właściwie zrozumiany: VSME to wspaniałe wytyczne dla mikro, małych i średnich spółek, ale one po prostu nie nadają się dla dużych podmiotów.
Spółki, które zdecydują się na dobrowolne raportowanie, będą miały do wyboru nie tylko nowe ESRS-y. Przewiduję renesans standardów GRI. Ma on dwa źródła: w Europie jest nim Omnibus i znaczące okrojenie ESRS-ów, a na świecie szybki wzrost znaczenia sprawozdawczości na temat zrównoważonego rozwoju, przede wszystkim w Azji (z dominującą oczywiście rolą Chin, gdzie standardy GRI są stosowane już przez 2500 spółek). Stopniowo coraz większe znaczenie będą też miały standardy IFRS S1-S2 przyjmowane jako obowiązkowe w kolejnych krajach.
Na ile w Europie będziemy raportowali używając uproszczonych ESRS-ów, a na ile zwrócimy się w kierunku GRI i IFRS lub ich kombinacji? Zobaczymy, bo będzie to zależało od szeregu czynników, takich jak oczekiwania instytucji finansowych i partnerów biznesowych oraz praktyka rynkowa. Nie bez znaczenia będzie też wydanie przez Komisję wytycznych lub standardu atestacji raportów. A w Polsce ciekaw jestem prac nad rewizją KSUA 3002PL. Z oczywistych powodów ten standard nie jest dostosowany do uproszczonych ESRS-ów. Mam nadzieję, że podczas przeglądu usunięte zostaną z niego elementy o charakterze goldplatingu, które powodują, że dziś atestacja jest bliższa reasonable niż limited assurance.
To wszystko dotyczy przyszłości, a tymczasem przed nami sezon raportowania z użyciem „starych” ESRS-ów. I czytanie „nowych”, o wiele prostszych i dających wreszcie możliwość opowiedzenia na 20, 30 czy 40 stronach zwięzłej opowieści o spółce i jej zrównoważonej transformacji zamiast nudnego „odhaczania” kolejnych punktów danych, o które pyta nas audytor 😉


