Value Chain Cap

25 maj 2026
Piotr Biernacki
Sustainability Managing Partner
Omnibus wprowadził do dyrektywy CSRD pojęcie value chain cap. To limit, powyżej którego raportujące spółki nie mogą wymagać przekazywania informacji od swoich mniejszych parterów biznesowych. Na czym on właściwie polega i kogo obowiązuje? Dziś, gdy Komisja przedstawiła projekt nie tylko uproszczonych standardów ESRS, ale też VS (standardu dobrowolnego), możemy to wreszcie ocenić. Jak value chain cap wpłynie na raportujące spółki, a jak na tych, do których kierowane są prośby o udostępnienie informacji?

Value chain cap oznacza, że spółka raportująca obowiązkowo nie może wymagać na potrzeby sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju od spółek mających do 1000 pracowników informacji wykraczających poza te, które zostały określone w standardzie do dobrowolnego stosowania (VS).

W projekcie VS Komisja zawarła dodatkowe regulacje, które doprecyzowują, jak będzie funkcjonował value chain cap. Można je sprowadzić do dwóch kwestii:

  1. Po pierwsze: Komisja zaproponowała, żeby value chain cap był inny (niższy) dla najmniejszych przedsiębiorstw, czyli tych mających do 10 pracowników, oraz dla pozostałych przedsiębiorstw, czyli tych mających od 11 do 1000 pracowników.
  2. Po drugie: Komisja podzieliła informacje raportowane na podstawie VS na cztery kategorie:
  • wymagane (necessary)
  • wymagane, jeśli ma zastosowanie (necessary if applicable)
  • dobrowolne (voluntary)
  • do rozważenia przy raportowaniu informacji branżowej (consideration when reporting sector information).

A następnie zdecydowała, że tylko informacje wymagane (necessary) stanowią value chain cap. Chyba, że mówimy o spółce mającej kilku pracowników, to wtedy niekoniecznie.

Proste? No pewnie, teraz jako duża raportująca obowiązkowo spółka nie tylko muszę się nauczyć ESRS-ów, ale też VS’a i wszystkich typów ujawnień, które są w nim zawarte. No i muszę dokładnie wiedzieć ilu pracowników ma każdy z moich partnerów biznesowych. To, co Komisja zrobiła z value chain cap, na pewno nie można nazwać uproszczeniem.

Jednak zanim zapiszecie się na jeden z kursów (na pewno za chwilę pojawi się ich mnóstwo na rynku) o tym, jak korzystać z value chain cap, to proponuję coś prostszego. Wystarczy zapamiętać następujące cztery fakty:

  • Value chain cap w CSRD dotyczy wyłącznie spółek raportujących obowiązkowo. Jeśli jesteś spółką raportującą dobrowolnie, to możesz swoich partnerów biznesowych pytać o wszystko, co masz chęć wiedzieć. Oni oczywiście mogą Ci odpowiedzieć lub nie, ale pytać możesz; nie ma żadnego zakazu.
  • Jeśli podlegasz pod CSRD, to swoich partnerów biznesowych mających powyżej 1000 pracowników możesz pytać o wszystko. Uwaga, to dotyczy też części dużych spółek, które nie podlegają pod CSRD. Jeśli przedsiębiorstwo ma powyżej 1000 pracowników i jednocześnie poniżej 450 mln EUR przychodów, to nie podlega pod CSRD, ale nie jest chronione przez value chain cap.
  • Od swoich partnerów biznesowych mających do 1000 pracowników nie możesz wymagać informacji chronionych przez value chain cap, ale możesz zwracać się o nie lub o nie prosić. Różnica polega na użytym w projekcie VS słowie require (tego nie wolno) i nie użytym słowie request (to z kolei wolno). Zobaczymy, jak będzie to przetłumaczone w polskiej wersji standardu. Natomiast niezależnie od tłumaczenia zakaz wymagania nie oznacza, że nie można o określone informacje poprosić.
  • Najlepsze zostawiłem na koniec, chociaż uważni czytelnicy mojego newslettera pewnie pamiętają, że wskazywałem na to już w ubiegłym roku. Value chain cap dotyczy sytuacji, gdy wymagamy przekazania określonych informacji na potrzeby sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Nic nie mówi o innych celach. Oznacza to, że możemy żądać przekazania dowolnych informacji przez każdej wielkości partnera biznesowego na potrzeby realizacji kontraktów, operacjonalizacji strategii, zarządzania planem transformacji klimatycznej czy też prowadzenia procesów należytej staranności. A jak już takie informacje pozyskamy, to będą one wewnątrz naszej spółki, czyli bez żadnych ograniczeń będziemy mogli je wykorzystać w celu sporządzenia raportu na temat zrównoważonego rozwoju.

Podsumowując, value chain cap jest wyjątkowo pokrętnym przepisem, który nie rozwiązuje żadnego problemu, a tworzy tylko masę komplikacji, zarówno dla największych spółek raportujących obowiązkowo, jak i dla ich mniejszych partnerów biznesowych. Przepis ten stworzyli politycy, nie eksperci. Trafił do projektu zmienianej Omnibusem CSRD właśnie dlatego, że Komisja nie konsultowała projektu z ekspertami. Ale nie ma co się przejmować. To przepis martwy. Nie ograniczy on w żadnym stopniu pytań kierowanych przez duże spółki do mniejszych. I nie powstrzyma żadnej spółki przed pozyskaniem informacji, które są jej naprawdę potrzebne 😊

Udostępnij

Bądźmy w kontakcie

Te artykuły mogą Cię zainteresować

W ubiegłym tygodniu zakończyły się publiczne konsultacje projektów rozporządzeń delegowanych wprowadzających nowe ESRS-y i standard do dobrowolnego stosowania (VS). Jako [...]
09 cze 2026
Im bliżej wydania przez Komisję rozporządzenia z uproszczonymi ESRS’ami, tym bliżej do podjęcia przez raportujące spółki decyzji o wyborze standardu [...]
Piotr Biernacki
01 cze 2026
18 maja Komisja Europejska opublikowała Q&A do dyrektywy w sprawie wzmocnienia pozycji konsumentów na rzecz zielonej transformacji. Dokument Q&A jest [...]
27 maj 2026