Poprawa jakości danych o emisjach

09 lut 2026
Piotr Biernacki
Sustainability Managing Partner
Jakość danych jest jednym z głównych tematów, którymi zajmują się spółki po tym, jak zaczęły raportować i ustanowiły cele dotyczące zagadnień zrównoważonego rozwoju. Poprawa jakości danych jest też przedmiotem zainteresowania instytucji ustanawiających standardy, co doskonale widać w zakończonych niedawno konsultacjach wytycznych GHG Protocol Scope 2 Guidance. Konsultacje te są ciekawym przykładem procesu, który ma odległe w czasie skutki i będzie wpływał na przepisy prawa w kolejnych latach. Jak wiążą się te konsultacje z codzienną pracą spółek i z przepisami, których powinniśmy się spodziewać w przyszłości?

prowadzonych przez GHG Protocol konsultacji dla uproszczenia zajmę się tylko jedną propozycją. GHG Protocol proponuje, żeby w przyszłości spółki kalkulowały swoje emisje związane z zakupioną energią używając danych o granulacji godzinnej. Co to znaczy? Dziś wystarczy pomnożyć roczne zużycie energii zakupionej od danego dostawcy przez odpowiedni średnioroczny wskaźnik emisyjności uzyskany od tego dostawcy. To czynność, którą wykonujemy raz w roku, czasem tylko musimy trochę popracować nad kalkulacją miksu resztkowego (residua mix) dla danego dostawcy. Wiemy jednak przecież, że źródła, z których wytwarzana jest energia, ciągle się zmieniają: w różnych porach roku i o różnych godzinach więcej lub mniej energii pochodzi ze źródeł odnawialnych i z paliw kopalnych. W naszej spółce też zużywamy różną ilość energii w różnych porach dnia i roku. Najdokładniej byłoby więc kalkulować to co godzinę.

GHG Protocol właśnie to proponuje: zestawienie godzinowego zużycia energii, które byłoby mnożone przez wskaźniki jej emisyjności w tych konkretnie godzinach. Uzyskamy wtedy o wiele bardziej dokładne dane na temat naszych emisji. Pojawiają się jednak dwa problemy:

  1. Obliczenia są trudniejsze. Dane dla całego roku pozyskamy bez większego trudu, a wartość emisji policzymy nawet na kalkulatorze lub na przysłowiowej kartce, a nawet w pamięci (chociaż wtedy nie pozostanie nam ślad dla audytu 😉). Cały rok ma 8760 godzin, więc do obliczenia emisji nową, dokładniejszą metodą potrzebujemy co najmniej odpowiedniego pliku Excel, a prawdopodobnie bardziej zaawansowanego systemu. Danych o zużyciu energii w podziale na godziny też nie odczytamy z faktury za prąd, musimy mieć system, który automatycznie będzie nam te dane dostarczał w czasie rzeczywistym.
  2. Brak danych o emisyjności energii w układzie godzinowym. O ile dla całego kraju są dane o źródłach wytwarzanej energii elektrycznej (w granulacji nawet co 15 minut, a nie co godzinę), o tyle dla konkretnego dostawcy energii takich danych nie ma.

Dlaczego nie ma takich danych od poszczególnych dostawców energii? Bo nie ma takiego obowiązku w przepisach prawa. Sprzedawcy energii mają obowiązek publikowania informacji o strukturze paliw tylko raz w roku. Wytwórcy energii znają swój dokładny miks paliw używanych do wytwarzania energii elektrycznej na bieżąco, ale sprzedawcy energii kupują ją często od różnych wytwórców bezpośrednio lub poprzez giełdę.

Dopóki nie zmienią się przepisy, propozycji GHG Protocol kalkulowania emisji w granulacji godzinowej, nie da się zrealizować. Czy w takim razie ta propozycja jest bez sensu? Wręcz przeciwnie! Uważam, że jest bardzo dobra, bo może zapoczątkować zmianę, która za kilka lat doprowadzi do większej przejrzystości na rynku.

Zmiany w przepisach mają swoje pierwotne źródło nie w propozycjach legislacyjnych Komisji Europejskiej (to jest niemal ostatni etap), lecz wiele lat wcześniej, w pracy naukowców i think tanków. To tam pojawiają się koncepcje zmian, testowane prototypowo przez poszczególne przedsiębiorstwa. Później trafiają one do dobrowolnych standardów. Jeśli zyskują one rosnące poparcie, stają się coraz bardziej popularne, to rośnie szansa, że zostaną wdrożone do legislacji. W międzyczasie pojawiają się narzędzia, które ułatwiają spółkom stosowanie tych standardów.

Propozycja GHG Protocol, żeby oprzeć kalkulacje emisji na danych o granulacji godzinowej, może doprowadzić za kilka lat do zmian w przepisach, które pozwolą nam na jej stosowanie w praktyce. Dzięki temu spółki mogłyby bardziej precyzyjnie zarządzać swoim zużyciem energii, a co za tym idzie emisyjnością swojej działalności, produktów i usług.

Zmiany zasad wiążą się z jeszcze innymi wyzwaniami, np. z kosztem wdrożenia i mogą prowadzić do luki w danych pomiędzy spółkami raportującymi „po staremu” i „po nowemu”. Czy dla całego rynku koszt tej luki jest zbyt duży? To już temat na jeden z przyszłych newsletterów.

A jeśli chcecie zapoznać się z opinią MATERIALITY na temat zmian zaproponowanych przez GHG Protocol, to zapraszam do zapoznania się z naszym comment letter i z całą odpowiedzią na kwestionariusz konsultacyjny 😊

Udostępnij

Bądźmy w kontakcie

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Na stronach Ministerstwa Rozwoju i Technologii został opublikowany „Poradnik do przeprowadzania analizy ryzyka fizycznego związanego z klimatem dla aktywności związanych
Justyna Biernacka
10 mar 2026
Równouprawnienie płci stało się w przedsiębiorstwach elementem raportowania ESG i globalnej strategii zrównoważonego rozwoju. Zrozumienie roli kobiet wymaga spojrzenia wykraczającego
08 mar 2026
Zapraszamy do uczestnictwa w webinarium na temat aktualnych regulacji w obszarze zrównoważonego rozwoju i ESG organizowane przez Grupę roboczą ds.
03 mar 2026